niedziela, 29 kwietnia 2012

sport

Oficjalna piosenka na Euro 2012

Autorem artykułu jest Gabriela Wrona



Co łączy takie utwory jak "La copa de la vida" Rickiego Martina, "Waka waka" Shakiry czy "Can you hear me" Enrique Iglesiasa? Latynoskie pochodzenie ich wykonawców? To też! Lecz każdy miłośnik futbolu od razu wskaże na coś zupełnie innego

Wszystkie wymienione piosenki były oficjalnymi utowarmi największych pilkarskich wydarzeń sportowych. Ostatnio do tej grupy dołączyła Oceana z piosenką zatytułowaną Endless Summer. Niemiecka wokalistka zyskała uznanie głosujących i wyprzedziła aż 123 innych wykonawców, w tym Marylę Rodowicz i Macieja Maleńczuka.

Premiera teldysku do piosenki ma mieć miejsce pod koniec kwietnia. Póki co, wiadomo jedynie, że w celu jego nakręcenia artystka udała się na Stadion Narodowy do Warszawy. Towarzyszył jej mistrz świata w Freestyle Football Show – Krzysztof Golonka.

Oceana zyskała popularność w Polsce dzięki takim przebojom jak Cry cry czy La La. Artystka pochodzi z Niemiec i wykonuje muzykę z gatunku soul i funk. Zaproponowany przez nią utwór Endless Summer łączy w sobie taneczne rytmy i modne ostatnio akcenty elektroniczne. Czy to wystarczy, aby piosenka odniosła sukces? To się okaże. Póki co, nowy hymn budzi wiele kontrowersji. W opiniach na forach internetowych przewijają się trzy główne zarzuty. Po pierwsze, hymn mistrzostw organizowanych przez Polskę i Ukrainę śpiewa Niemka. Po drugie, piosence zarzuca się całkowity brak głębszego przesłania. Niektórzy złośliwie twierdzą, że słowa piosenki sprowadzają się jedynie do dwóch wersów: Ło o o o o i Je e e e j. Po trzecie, tytuł hymnu w kontekście ostatnich afer w PZPN-ie z udziałem Grzegorza Lato wydaje się być conajmniej ironiczny. Niekończące się lato, bo tak należy go przetłumaczyć, nie zwiastuje przecież niczego dobrego. A co wy sądzicie na temat utoworu Oceany?

---

G. W.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 26 kwietnia 2012

zdrowie

„Choroba za krótkich rąk” w obliczu podwyższenia wieku emerytalnego.

Autorem artykułu jest Dawid Klimaszewski


Ostatnio rząd zajął się projektem, dotyczącym podwyższenia wieku emerytalnego do 67 lat .Czy próbował wtedy wyobrazić sobie osobę, która przez problem starczowzroczności zahamuje efektywny rozwój większości polskich przedsiębiorstw?

W obliczu narastających kontrowersji, związanych z wydłużeniem wieku emerytalnego, wzrasta liczba specjalistów, rozważających fizyczne możliwości osób pracujących w wieku przedemerytalnym. Zawód 60-letniego architekta, który prawie 30 lat swojego życia spędzaprzed zakurzonym monitorem firmowego, kilkunasto calowego komputera, realizując kolejne wysoko budżetowe projekty. Zostało mu jeszcze 7 lat. A co potem? Rehabilitacje i kolejna paragrubych jak kra lodowa okularów, których wiotki nos nie jest już w stanie utrzymać. Starczowzroczność - nie zapomni o tych, którzy się starzeją. Jej pojawienie się jest tak samo pewne, jak obejmująca nas reforma emerytalna. Narząd wzroku u człowieka jest niezwykle ważny – tym bardziej, gdy w najbliższej perspektywie czeka nas jeszcze kilkadziesiąt lat ciężkiej pracy. Jak wypracować mechanizm obronny przed utratą wzroku, niwelując ryzyko zwolnienia z pracy i zwiększyć szanse dobrnięcia do zasłużonej emerytury?

O co chodzi z tą starczowzrocznością?

Presbiopia, bo tak fachowo określa się problem starczowzroczności, powstajew następstwie naturalnego procesu starzenia się. W miarę upływu czasu, ludzkie oko zatraca ostrość widzenia obrazów w bliskiej odległości. W procesie akomodacji – doprowadzenia soczewki do większego poziomu załamania światła - pojawiają się pewne trudności. Z roku na rok, soczewka oka zaczyna twardnieć. Zmniejsza się również jej elastyczność, co w efekcie prowadzi do utraty zdolności akomodacji na bliższe odległości. Jak my to odbieramy? Przypuśćmy, że czytamy książkę. Ku naszemu zdziwieniu, litery zlewają się ze sobą, tworząc jedną wielką plamę na białej kartce papieru. Zwiększamy więc dystans i oddalamy książkę od obszaru oczu. Jest nieco lepiej, ale nadal nie czujemy komfortu. Podążamy dalej, do czasu, aż… nasza ręka okazuje się zbyt krótka. Chwilowa słabość? Nie. Starczowzroczność.

Czy to może przeszkadzać?

Ktoś powie – nie czytam książek, więc się nie przejmuję. Z lektury porannej gazety również mogę zrezygnować, bo napawanie się pesymizmem z samego rana nie wróży niczego dobrego. Jednak w kontekście wprowadzanej reformy emerytalnej, dobry wzrok może okazać się najlepszym przyjacielem i siłą przetargową w pracy. W świetle informatyzacji przedsiębiorstw, korzystanie z komputera jest podstawową czynnością wielu pracowników. Starczowzroczność zmniejszy ich wydajność i jakość wykonywanej przez nich pracy. Ponadto, zahamuje ich dalszy rozwój i stworzy ograniczenia, które będą mogły zadecydować o wykluczeniach z aktualnie obejmowanych stanowisk pracy. Przyjmuje się, że zakres akomodacji u osób w wieku 45 lat, wynosi 4 dioptrie. W wieku 60 lat, zakres ten sięga zera. Dla porównania – u dzieci, zakres ten wynosi kilkanaście dioptrii. Jak widać - nie jest dobrze.

Więc dajcie nam jakieś lekarstwo!

Czy istnieje cudowne antidotum, które pozbawi nas problemu starczowzroczności przywróci nam pełną sprawność wzrokową? Mogłoby się wydawać, że poza odpowiednio dobranymi okularami, nic nie jest już w stanie nam pomóc. Na szczęście, w odpowiedzina zachodzące zmiany w systemie emerytalnym, powstała w pełni skuteczna, niechirurgiczna metoda laserowej korekcji starczowzroczności. Grupa specjalistów w dziedzinie okulistykii i korekcji wad wzroku z warszawskiego Centrum Okulistycznego, jako jedyna w Polsce stosuje metodę korekcji presbiopii, która pozwoli odzyskać ostrość widzenia bez konieczności używania okularów korekcyjnych. Korekcja prezbiopii metodą IntraCOR, polega na centralnym uwypukleniu rogówki – zwiększeniu jej mocy optycznej i poprawie widzenia subiektywnego. Zabiegi laserowej korekcji starczowzroczności metodą intraCOR są wykonywane w Polsce od 2010 roku. Jest to jak dotąd jedyna, tak bezpieczna i przewidywalna metoda leczenia presbiopii. Podczas zabiegu nie używa się narzędzi chirurgicznych, a zabieg przebiega całkowicie wewnątrzrogówkowo, bez naruszenia integralności zewnętrznych tkanek rogówki. Korekcja prezbiopii daje doskonałe rezultaty i świadczy o tym, że pracownik w wieku przedemerytalnym, wcale nie musi być mniej sprawny od swoich młodszych współpracowników, którym temat starczowzroczności jest jeszcze bardzo odległy. Dzięki zastosowaniu tej metody pacjenci, już na drugi dzień po wykonanym zabiegu doskonale radzą sobie z czytaniem bez okularów, a rekonwalescencja polega wyłącznie na przyzwyczajeniu się do doskonałego wzroku i porzuceniu nawyku poszukiwania okularów.

Dotrwać godnie do zasłużonej emerytury.

Jak widać, starczowzroczność jest problemem uleczalnym, który przy pomocy odpowiednich zabiegów, pozwoli przywrócić oczom ich dawną kondycję i pełną sprawność. Dzięki temu,nawet przedłużenie wieku emerytalnego, nie będzie stanowiło dla nas większego problemu. Praca jest przyjemna wtedy, gdy czujemy się w niej komfortowo. Komfort pracy, pozwala zaś zwiększyć wydajność naszych działań, zadowolić klientów i wyższe kierownictwo. Żeby ujrzeć ten obraz, potrzebujemy bardzo dobrego wzroku. Wzroku wolnego od starczowzroczności.

---

Centrum Okulistyczne Nowy Wzrok - korekcja wad wzroku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 21 kwietnia 2012

sport

Ameryka na Wesoło.

Autorem artykułu jest Jakub Bednarczyk



Skupmy się dziś na sportach, które w Ameryce, albo jak kto woli w Stanach Zjednoczonych robią furorę. Na pierwszy ogień – Nascar! Każdy chyba słyszał o wyścigach samochodowych. Te amerykańskie są trochę inne. Tory są okrągłe, a nie tak jak w innych wyścigach kręte.

Dlaczego ? Bo kierowcy skręcają tylko w lewo. Ciekawie musi się to oglądać w telewizorze. A jeszcze ciekawej komentować. Popatrzcie teraz wszyscy skręcają w lewo. O znowu skręcają w lewo. Wicie co się zaraz wydarzy ? Chyba nie, bo oni znowu skręcają w lewo. Możecie iść do kuchni po picie i chipsy, bo i tak nic nie przegapicie.

W Europie football to inaczej piłka nożna. Amerykanie jak na nich przystało lubią się wyróżniać z tłumu. Dlatego Footbal Amerykański polega na tym, by trzymać piłkę nie przy nodze, ale w rękach! Przeanalizujmy słowo football. Foot – stopa, a ball to piłka. Jak można nazywać sport, w którym piłkę trzyma się w rękach Football ? Zapytajcie Amerykanów.

NBA to najsilniejsza liga na świecie. Każdy kto gra w koszykówkę wyobraża sobie, że jest Jordanem, Kobe Bryantem, LeBronem Jamesem. A czemu nie Gortatem czy Nowitzkim ? Bo biali nie potrafią skakać! Murzyni albo jak kto woli Czarni to fenomenalni skoczkowie. To oni zamiast typowych dwutaktów wprowadzili do koszykówki efektowane wsady i tricki. Ale zastanówmy się co by było gdyby nie czarna rasa? Koszykówka na pewno nie stałaby na tak wysokim poziomie. Dlatego wszyscy powinni dziękować tym którzy, sprowadzili Murzynów z Czarnego Lądu.

- Wie pan co to Bassball ?

- Bassball … a tak wiem to taki kij !

Polska jedyny kraj, w którym sprzedano 3 miliony kijów i ani jeden piłeczki. Bo nie opłaca się grać w tak kijowy sport. Rzucasz piłeczką, zawodnik odbija. Wszystko pięknie tylko potem biegniesz ile sił w nogach z pytaniem - a jak się wywrócę ? Na tym polega ten sport na silnym odbiciu i biegu. Wiecie co to ja już wole to Nascar.

Polak mówi: Piłka nożna. Anglik mówi: football, Włoch, Brazylijczyk czy Kanadyjczyk to samo. A typowy Amerykanin? SOCCER ! Gdzie Ci ludzi zatrzymali się w tabelce rozwojowej ? Zorganizowali w 1994 Mundial. Wyszli z grupy z 3 miejsca i w 1/8 przegrali z Brazylią (późniejszy tryumfator) przegrali z mistrzami – nie ma co się wstydzić. Potem powiedzieli, że w 2010 będą mistrzami. I jak ? Nijak. Nie wyszli z grupy. Jeżeli się rzuca takie słowa to trzeba coś zrobić w tym kierunku, a nie siedzieć na kanapie, jeść chipsy i popijać colę o oglądając FOOTBALL amerykański !

Wszyscy fascynują się boksem, MMA czy innymi sportami walki. Amerykanie oprócz ostrej walki lubią trochę poudawać. Bo taki jest wrestling. Zapasy, w których odbijasz się od lin i skaczesz z 3 metrów. W Polsce by to nie przeszło. Ale już kanały sportowe pokazują ten sport … rozrywkę sportową. Bo oni tam grają ! W ringu najgorsi wrogowie poza ringiem każdy z każdym pije piwo. Gdzie tu logika ? Nigdzie, bo to AMERYKA!

---

Kuba Bednarczyk


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 18 kwietnia 2012

sport

Kibice pomagają dzieciom

Wraz ze zbliżającym się Euro 2012 powstaje wiele ciekawych pomysłów i inicjatyw. Jedną z nich jest akcja charytatywna „Kup szalik – Pomóż dzieciom”.

Jak sama nazwa podpowiada, kupując szalik reprezentacji Polski, część zysków zostanie przeznaczona na potrzebujące dzieci.

Cena szalika wynosi 26,99 zł, z czego 7 zł trafia do Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” oraz Caritas Polska. Pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie trójki dzieci oraz na budowę nowego ośrodka rehabilitacyjnego.

Jak apelują autorzy projektu – jeśli nie chcesz kupić szalika pomóż w inny sposób – poinformuj swoich znajomych o naszej akcji. W ten sposób więcej osób będzie mogło włączyć się do akcji i pomóc dzieciom.

Celem akcji jest zebranie 10 000 PLN do rozpoczęcia Euro 2012. Akcja wystartowała 15. Marca, czyli do Euro 2012 zostało niespełna 85 dni. Czy kibice postarają się i cel zostanie osiągnięty? Zobaczymy. Więcej informacji na: http://www.kupszalik.pl

Artykuł z serwisu Airstar.pl Promocja strony

Autor: kupszalik


Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl